But first, coffee

Gorąca kawa to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie i często pierwszy, jaki pijemy każdego dnia rano.

Jedna z legend głosi, że „magiczne” właściwości kawy odkryto przez przypadek
w Etiopii, kiedy pewien pasterz zaobserwował dziwne zachowanie kóz, które spożyły owoce z drzewa kawowego. Ich pobudliwość ruchowa skłoniła go do wypróbowania tajemnych właściwości na sobie i tak rozpoczęła się długa kariera kahwy.

Kawę przyrządza się z palonych i zmielonych ziaren kakaowca i zwykle podaje się ją na gorąco. Oprócz charakterystycznego smaku i aromatycznego zapachu, kawa posiada pewne właściwości, które legenda określa jako „magiczne”.
Mowa oczywiście o efekcie działania kofeiny – stymulującego związku organicznego,
który likwiduje uczucie zmęczenia, działa pobudzająco i orzeźwiająco,
a także przyspiesza przemianę materii. Zalecana dzienna dawka kofeiny,
to ok. 500 mg, czyli cztery niewielkie filiżanki. Należy jednak pamiętać,
że dobroczynny wpływ kawy jest odczuwalny przez nasz organizm dopiero po upływie połowy godziny.

Poranne picie kawy to dla wielu z nas obowiązkowy rytuał, który chętnie powtarzamy również w ciągu dnia. Już sam zapach kawy dobrej jakości potrafi obudzić największego śpiocha!

Jeśli któregoś jesiennego poranka będziecie Państwo na Rynku Głównym
w Krakowie, odwiedźcie Słodkiego Wierzynka – poznacie nas po kuszącym aromacie świeżo zmielonej kawy!

Jesienne sekrety – część II

Kolejna odsłona tajemnic naszego Mistrza Cukierni!
Dziś przygotował dla Państwa kolejny śliwkowy pomysł
na słodkie spędzenie jesiennego wieczoru!

Zapraszamy Państwa do czytania, pieczenia
i dzielenia się z nami wrażeniami kulinarnymi.

Niech zapach ciepłego ciasta przyprowadzi Państwa do Słodkiego Wierzynka!

Mini tarta ze śliwkami

Ciasto:

50 g cukru pudru
100 g masła
130 g mąki pszennej
20 g migdałów zmielonych na mączkę
2 żółtka
1 łyżka jogurtu naturalnego/ śmietany 18%

 

Krem:
300 ml mleka
2 żółtka
1 jajko
40 g cukru kryształu
20 g mąki pszennej
15 g mąki ziemniaczanej
30 g płatków migdałowych
cukier wanilinowy do smaku
Kruszonka:
20 g masła
20 g cukru kryształu
15 g mączki migdałowej
25 g mąki pszennej
cukier wanilinowy

 

+ 1 kg śliwek węgierek

Wykonanie:

Ciasto:
Masło ucieramy z cukrem i dodajemy dwa żółtka oraz jogurt.
Masę zagniatamy z mąką i zmielonymi migdałami, a następnie odkładamy
do lodówki na godzinę. W tym czasie przygotowujemy krem i kruszonkę.

Krem:
Gotujemy mleko, dodajemy płatki migdałowe. Jajko i żółtka ucieramy
z cukrem i cukrem wanilinowym, dodajemy przesianą mąkę i ponownie ucieramy.
Do zagotowanego mleka dodajemy przygotowaną masę i mieszamy
do zagotowania. Masa uzyska konsystencję budyniu.

Kruszonka:
Na stolnicy mieszamy cukier i cukier wanilinowy oraz przesianą mąkę i mączkę migdałową. Masę „ścieramy” w dłoniach. Jeśli jest zbyt tęga, dodajemy jeszcze trochę mąki.

Śliwki dzielimy na pół i usuwamy pestki.

Natłuszczone foremki wypełniamy ciastem, a następnie nakłuwamy je
przed wstawieniem do piekarnika. Podpiekamy przez ok. 12 minut
w temperaturze 175°C, aż uzyskają delikatny biały kolor.
Wyciągamy z piekarnika, nakładamy przygotowany wcześniej krem,
kawałki śliwek, kruszonkę.
Posypujemy cynamonem i wkładamy do pieca na ok. 15 minut.

Przygotowane ciasto wystarczy na 6-7 foremek o średnicy 10 cm.

Drożdżowe bułeczki ze śliwkami

Nasz Szef Cukierni zdradza dziś jedną ze swoich ulubionych jesiennych receptur!
Zastanawiacie się jaki przepis kryje się za tymi urzekającymi bułeczkami?

Zapraszamy do pieczenia!

Przepis na drożdżowe bułeczki ze śliwkami

Bułeczki:
- 250 ml mleka
- 100 g masła
- 100 g cukru
- 600-700 g mąki pszennej
- 40 g drożdży
- 3 żółtka
- 1 jajko
- starta skórka pomarańczowa
- szczypta soli
Krem:
- 300 ml mleka
- 2 żółtka
- 1 jajko
- 40 g cukru
- 20 g mąki pszennej
- 15 g mąki ziemniaczanej
- 30 g płatków migdałowych
- cukier wanilinowy do smaku
Kruszonka:
- 20 g masła lub margaryny
- 20 g cukru kryształu
- cukier wanilinowy
- 15 g mączki migdałowej
- 25 g mąki pszennej

Wykonanie:

Krem:
Gotujemy mleko, dodajemy płatki migdałowe. Jajko i żółtka ucieramy z cukrem
i cukrem wanilinowym, dodajemy przesianą mąkę i ponownie ucieramy.
Do zagotowanego mleka dodajemy przygotowaną masę i mieszamy do zagotowania. Masa uzyska konsystencję budyniu.

Kruszonka:
Na stolnicy mieszamy cukier i cukier wanilinowy oraz przesianą mąkę i mączkę migdałową. Masę „ścieramy” w dłoniach. Jeśli jest zbyt tęga, dodajemy jeszcze trochę mąki.

Bułeczki:
Cukier mieszamy z drożdżami, dodajemy mleko, żółtka, jajko oraz startą skórkę pomarańczową. Następnie lekko podgrzewamy (nie gotujemy). Dosypujemy mąkę, szczyptę soli oraz roztopione masło. Wszystko mieszamy, aż uzyskamy konsystencję ciasta drożdżowego (ważne, by masa nie kleiła nam się do rąk)
i odstawiamy do wyrośnięcia na około pół godziny. Następnie porcjujemy ciasto na kęsy po 20-30 g i formujemy w niewielkie kulki. Powstałe placuszki odstawiamy na kilka minut do wyrośnięcia, a następnie wyciskamy w nich dziurkę. Na koniec malujemy jajkiem i nakładamy przygotowany wcześniej krem.

Wydrylowane wcześniej śliwki układamy na bułeczkach, posypujemy kruszonką, cynamonem i cukrem. Odstawiamy na 15 minut, a następnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C na około 10 minut.

Smacznego!


Dzień Chłopaka na słodko

 W poniedziałek 30 września będziemy obchodzić nieoficjalny
Dzień Chłopaka!

Już dziś z tej okazji chcielibyśmy życzyć wszystkim
chłopcom, chłopakom i mężczyznom
sukcesów, dobrego nastroju, poczucia humoru
oraz nieograniczonego dostępu do czekoladowych łakoci.

Wszystkie panie zapraszamy do Słodkiego Wierzynka
po niekonwencjonalne czekoladowe prezenty dedykowane mężczyznom!

Sklepy czekoladowe

Mistrzowie manufaktury Słodki Wierzynek codziennie wręczają Państwu czekoladowe przysmaki, które powstają z prawdziwej belgijskiej czekolady.

Ale czy zastanawialiście się Państwo skąd wzięło się określenie „belgijska”
i co ono oznacza?

Kiedyś
W XVII wieku Belgia znalazła się pod panowaniem Hiszpanii mającej dostęp do cennych ziaren kakaowca pochodzących z Ameryki Południowej. Kariera ziaren rozpoczęła się od przyrządzania ich w formie napoju, a pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1635 roku i dotyczy rachunku opactwa Baudeloo,
które zakupiło go jako podarunek.

 Z czasem odkryto inne dziedziny, w których czekolada okazała się szczególnie przydatna: w XX wieku pewien Belg o nazwisku Neuhaus
sprzedawał ją w swej aptece jako… lek na biegunkę!

Dopiero w 1912 roku jego syn Jean Neuhaus wynalazł belgijską pralinę
– nadziewaną czekoladkę, której niepowtarzalna forma i magiczny smak wkrótce oczarowały smakoszy na całym świecie.

Odkrycia Belga nie na tym się skończyły: niedługo po wynalezieniu słodkiego przysmaku, wynalazł słynne prostokątne pudełeczko,
w którym do dziś przechowujemy pralinki.

Dziś
Wraz z rozwojem i doskonaleniem technik wytwórstwa czekolady, na jakości zyskiwał jej smak i konsystencja, która w końcu stała się znakiem rozpoznawczym Belgii.

Belgijski znak jakości stał się gwarancją smaku i wysokiej klasy,
dlatego Belgijskie Stowarzyszenie Przemysłu Cukierniczego zdecydowało się wydać specjalny Kodeks, w którym szczegółowo definiuje się zasady przetwórstwa czekolady, mające zapobiec nadużywaniu tytułu „Belgijska Czekolada”.

Dziś miejskie krajobrazy wypełniają urokliwe i magiczne sklepy czekoladowe,
które kuszą czekoladowymi kompozycjami i wyjątkowym baśniowym klimatem.

Kraków
Przy okazji spaceru po krakowskim Rynku spotkacie Państwo nasz słodki sklep
z produktami najwyższej jakości, który oczaruje nie tylko wykwintnym smakiem czekolady, ale również niezapomnianym wystrojem i pyszną atmosferą!

Powoli kończą się wakacje, dlatego zapraszamy Państwa na uczczenie mijającego ciepłego lata z tabliczką belgijskiej czekolady w ręku!

Reklama o smaku czekolady

Smaku prawdziwej aksamitnej czekolady wprawdzie nie da się zapomnieć,
ale producenci czekolad i tak nie ustają w staraniach, by nieustannie nam
o nim przypominać.

Czekoladowe słodkości, którymi producenci pragną dzielić się ze swoimi klientami, są zatem w wymyślny sposób reklamowane, bo – jak wiadomo – jemy najpierw oczami.

Dzisiejsze reklamy czekoladowych łakoci prześcigają się w oryginalnym, twórczym podejściu do promocji skierowanej do widza, od którego wymaga się specyficznego poczucia humoru lub pewnej dawki ironii – w reklamach wykorzystuje się nieżyjącą Audrey Hepburn, Godzillę, a klasyczny humor traktuje się z przymrużeniem oka. Często zdarza się, że oglądając reklamę, dopiero na samym końcu dowiadujemy się czego dotyczyła.

Dawne reklamy wyglądały zgoła inaczej – ich przekaz miał być jednoznaczny, intuicyjny i prosty.

Zazwyczaj ograniczał się do nieskomplikowanej grafiki z wyraźnie zaznaczonym logiem producenta:

 

Z upływem czasu i czekolady pojawiały się reklamy bardziej skomplikowane, przypominające małe dzieła sztuki:

                 

Aż w końcu wzięto pod uwagę poczucie humoru adresatów
i postanowiono je wykorzystać:

             

Powszechnie wiadomo, że nic nie zastąpi smaku rozpływającej się w ustach czekolady  – nawet pomysłowa i przewrotna reklama. Być może w przyszłości powstaną takie kampanie, które przekażą nam zapach słodkości przez ekran komputera lub telewizora, ale póki co, zapraszamy wszystkich miłośników na degustację czekolady przygotowywanej codziennie przez Mistrzów Cukierni Słodkiego Wierzynka!

To jedyny taki smak w Krakowie!

Jak rozgryźć czekoladę?

Delektowanie się pysznym smakiem czekolady to niemal codzienny rytuał ­
– wielu z nas nie może wytrzymać ani jednego dnia bez rozkosznie rozpływającej się w ustach substancji.

Powstrzymajmy na chwilę trudną do pokonania potrzebę pochłonięcia od razu całej tabliczki – dziś przypomnimy, że wysokiej jakości czekolada wymaga chwili cierpliwości.

Aby prawidłowo zdegustować pralinę lub kostkę czekolady, należy pamiętać,
by chwilę wcześniej wstrzymać się przed paleniem i spożywaniem mocnych przypraw, które zakłócają pracę receptorów smakowych.

Jeśli planujemy kosztować kilka rodzajów smakołyków, po spożyciu każdego należy oczyścić kubki smakowe pieczywem, wodą mineralną lub herbatą z dzikiej róży.

Smakowanie trzech głównych odmian czekolady należy rozpocząć od tej
o najmniejszej zawartości miazgi kakaowej: próbujemy najpierw białą,
następnie mleczną i gorzką.

Czekoladowe przysmaki oddziałują na każdy z pięciu zmysłów:

Wzrok – zwróćmy uwagę na kolor i połysk: czekolada wysokiej jakości będzie błyszczeć i lśnić.

Dotyk – aksamitnie gładka struktura czekolady świadczy o wyważonej konsystencji.

Słuch – czekoladę premium rozpoznamy po tym, czy głośno pęknie, gdy ją przełamiemy. Nie powinna się przy tym kruszyć.

Zapach – tuż przed ostatnim etapem degustacji należy powąchać pyszny smakołyk, by poczuć wydobywające się z niego aromaty i zaostrzyć swój apetyt.

Smak – najprzyjemniejsza część, w której upragniona czekolada wreszcie znajduje się w zasięgu naszego podniebienia. Pozwólmy jej nieco się rozpuścić, poczujmy zawarte w niej kakao, niech uwolnią się różnorodne smaki ukryte w pralinach.

            Smacznego!

Czekoladowe SPA

Ciągle trwają wakacje – czas, który przeznaczamy na odpoczynek i regenerację. Dłuższe i słoneczne dni zapewniają nam stały przypływ endorfin – hormonów szczęścia, a sezon na świeże polskie owoce gwarantuje regularne dostawy witamin. Korzystając z czasu, gdy szczególną wagę przykładamy do pielęgnacji i wypoczynku ciała, należy zwrócić uwagę na szczególne zasługi czekolady w tej dziedzinie.

Płynna i odpowiednio przygotowana czekolada zwiększa poziom serotoniny
i endorfiny, poprawia nastrój, podnosi odporność organizmu oraz chroni układ krążenia, dlatego szybko stała się nie tylko przysmakiem dla podniebienia,
ale również dla całego ciała.

Coraz bardziej popularne stają się masaże, w których stosuje się czekoladę zamiast olejku – taki zabieg to nie tylko przyjemność dla umysłu (kojący zapach), ale też dla ciała (ze względu na naturalne właściwości odżywiające skórę).

Innym pomysłem na czekoladowe SPA jest wyjątkowy peeling, który powstaje na bazie czekolady. Zawarta w niej naturalna kofeina pobudza ukrwienie skóry oraz nadaje jej aksamitny, gładki i miękki wygląd. Masło kakaowe nawilża skórę, kakao opóźnia starzenie się skóry, a magnez działa tonizująco ­– tyle wartości w jednej tabliczce!

Miłośniczki czekolady stosują również czekoladowe maseczki, do których dodają różnorodne składniki, takie jak: miód, cukier lub jogurt naturalny. Przyrządzona mikstura nie tylko pięknie i pociągająco pachnie, ale też efektywnie poprawia kondycję skóry.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak wybrać się do sklepu po dobrej jakości gorzką czekoladę i otworzyć swoje własne domowe SPA.
Po nałożeniu czekoladowego peelingu lub maseczki wystarczy przez kilkanaście minut oddawać się słodkiej bezczynności!

CzekoKultura

Czekoladowa popkultura

Globalna miłość do czekolady przerodziła się już w swego rodzaju kult – na portalach społecznościowych funkcjonują podstrony poświęcone słodkiej czekoladowej masie skupiające miliony czekoladoholików, powstają czekoladowe aplikacje na telefon, motyw czekolady można mieć na koszulce i kubku, a w sprzedaży są dostępne nawet czekoladowe klawiatury do komputera. Czytaj dalej

Sposoby na czekoladę

W kuchniach, cukierniach i letnich ogródkach panuje powszechna moda na czekoladę. Spotkamy ją jako osobną pozycję w karcie, składnik jednego z deserów lub w wersji do picia – niezależnie od sposobu podania, możemy być pewni,
że wchodząc do kawiarni znajdziemy ją w menu.

Dziś spożywamy ją nie tylko na klasyczny „tabliczkowy” sposób, choć tabliczka czekolady to wciąż idealny pomysł na każdą okazję – jej smak i konsystencja są bronią samą w sobie (zwłaszcza, jeśli mamy akurat gorszy dzień), dlatego taką popularnością cieszy się powiedzenie Nigelli Lawson:
w życiu pada wiele pytań, na które odpowiedzi przynosi czekolada.

Sztuką jest wykorzystać czekoladę w oryginalny i pomysłowy sposób, np. dodając ją do pikantnych dań mięsnych – należy jednak być ostrożnym i pamiętać, że w takiej sytuacji „mniej znaczy więcej”, a im czekolada ciemniejsza, tym lepiej skomponuje się z daniem.

Jako wykwinty deser czekoladowa polewa występuje w towarzystwie owoców, spełniając dla nich rolę słodkiej kąpieli – popularne jest łączenie tego przysmaku
z musującym winem. Miłośników czekolady nie odstraszy nawet rzeźbienie
w czekoladzie, czy układanie wymyślnych wzorów z jej użyciem – w końcu czekolada jest już sztuką samą w sobie.

Brązową słodką masę spotkamy również jako honorowy składnik tortów i deserów,
a także komponując ganache,
czy przygotowując aksamitną kuwerturę.
Mistrz Cukierni Wierzynka specjalnie dla Państwa przygotował słodki kremowy torcik – jego podstawę stanowi pyszna chrupiąca czekolada. Swoją zieleń zawdzięcza odpowiednio stemperowanej i zabarwionej czekoladzie, do której specjalnie wybraliśmy świeże i soczyste owoce.

L’art pour l’art!